środa, 27 lipca 2011

Potteromania

Od wczorajszego wyjścia do kina mam poprostu Potteromanie. Oszalałam i zaczęłam pisać nawet fan fiction (o Snape i Lily). Oszlałam!
No to postanowiłam podzielić się z wami moim oszaleniem (Nie, nie pokażę wam opowiadania, muahahaha) i napiszę kilka cytatów moich ulubionych bohaterów z ostatniej (i nie tylko) części!
Luna Lovegood
Możecie się śmiać! Kiedyś ludzie uważali, że nie istnieje ględatek niepospolity czy chrapak krętorogi!
Luna tańcząca z ojcem na weselu Billa i Fluer <3

Luna: Jak chcesz, to naprawię ci nos. Myślę jednak, że tak wyglądasz zdecydowanie dużo lepiej. No to jak?
Harry: Naprawiałaś już kiedyś nosy?
Luna: Nie, ale kilka palców tak. A w końcu... Co to za różnica?
Harry: No tak, żadna. Dobra, niech będzie.
Luna: Episkey.
Harry: I jak?
Luna: Ekstremalnie zwyczajnie.
(Cytat z filmu)
Nimfadora Tonks
"Nie mów do mnie Nimfadoro!"
Różdżka nadal w dżinsach? Oba pośladki jeszcze całe? W porządku, idziemy. Locomotor kufer.
(Do Harrego przed lotem do Kwatery głównej Zakonu Feniksa)

 Bellatriks Lastrange

Do niej nie mam cytatu, ale ją lubię ^-^

Severus Snape
– Czy pamiętasz, jak mówiłem, że ćwiczymy zaklęcia NIEWERBALNE, Potter?
– Tak.
– Tak, proszę pana.
– Nie ma potrzeby zwracania się do mnie per pan, profesorze

Aha, Crabbe, rozluźnij trochę uścisk, bo jak Longbottom się udusi, będzie mnóstwo papierkowej roboty i obawiam się, że będę musiał o tym wspomnieć w twojej opinii, jeśli kiedykolwiek złożysz jakieś podanie o pracę. (Snape w gabinecie Umbigde, po złapaniu GD)
Fred i George
Mistrzowie!
Zawsze uważałem, że my z Fredem powinniśmy dostać ze wszystkiego P, bo sam fakt, że pojawiliśmy się na egzaminach, był powyżej oczekiwań.
(George do Hermiony na temat SUMów)
* * *
Pani Weasley: Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt! Jak każdy w tej rodzinie!
George Weasley: A ja i Fred to co, jesteśmy tylko sąsiadami?
*  * *
Fred Weasley: (...) Dumbledore ma poważne kłopoty ze znalezieniem kogoś, kto by tego (Obrony przed Czarną Magią) nauczał w tym roku.
George Weasley: Trudno się dziwić, jak się pamięta, co się przydarzyło ostatnim czterem.
Harry Potter: Jeden wylany, jeden martwy, jeden pozbawiony pamięci i jeden zamknięty w kufrze przez dziewięć misięcy. No tak, chyba masz rację.


No to tyle. Na bonusik Syriusz:
I Huncwoci na swojej mapie:
– Pan Lunatyk przesyła wyrazy szacunku profesorowi Snape'owi i uprasza go, by zechciał nie wtykać swojego długiego nochala w sprawy innych ludzi.
– Pan Rogacz zgadza się z panem Lunatykiem i pragnie dodać, że profesor Snape jest wrednym głupolem.
– Pan Łapa pragnie wyrazić swoje zdumienie, jak taki kretyn mógł zostać profesorem.
– Pan Glizdogon życzy profesorowi Snape'owi miłego dnia i radzi mu umyć włosy, bo kleją się od łoju.


Papa, Ryba,

wtorek, 26 lipca 2011

"Harry Potter i Insygnia Śmierci"

Byłam dzisiaj na drugiej części, ostatniej części z serii o Harrym Potterze.
 – Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem dla ciebie życie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mówisz mi, że hodowałeś go jak prosiaka na rzeź.
– To bardzo wzruszające, Severusie – powiedział z powagą Dumbledore. – A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
– Jego losem? – wykrzyknął Snape. – Expecto patronum!. Z końca jego różdżki wystrzeliła srebrna łania. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbledore patrzył, aż jej srebrna poświata zniknęła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez.
– Przez te wszystkie lata?...
– Zawsze


– Więc ukryj ich gdzieś. Ukryj ją... Ich wszystkich. W jakimś... bezpiecznym miejscu. Błagam.
– A co mi dasz w zamian, Severusie?
– Wszystko.


Znalazłam też pewien komiks. Wymyślili go fani, zastanawiając się, jakby to było gdyby Snape zamiast nazwać Lily "Szlamą" powiedział co do niej czuje. Ciekawe. W końcu nasz Mistrz Eliksirów to zupełne przeciwieństwo Jamesa Pottera.
 -Ktoś tutaj chce być w Slytherinie? Chyba się gdzieś przesiądę, a ty?
(James do Syriusza w pociągu do Hogwartu, gdy usłyszał Snape.)
 A wy jak myślicie?

Wogóle mnie ciekawi jaki mógł być Severus Snape jako nastolatek. W końcu w książce (i w filmie) zawsze był tylko taki ponury i tajemniczy. No nie licząc jego śmierci. (chlip, chlip). No cóż, pozostają na domysły.

I na "do widzenia" mój ulubiony cytat z tej całej "Insygni Śmierci".
– Nie możecie tego zrobić bez mojej zgody, no i musielibyście mieć kilka moich włosów.
– No i w tym miejscu nasz plan się wali, to fakt – powiedział George – bo przecież nie zdobędziemy paru twoich włosów bez twojej zgody.
– No jasne, jest nas tylko trzynaścioro na jednego faceta, któremu na dodatek nie wolno użyć czarów, nie mamy szans – dodał Fred.


Wasza fanka Pottera- Ryba.

czwartek, 21 lipca 2011

Play by forum- Rybka luuuuubi :3

Dzisiaj napiszę wam o czymś dla tych co lubią pisać. Pewnie sporo osób już o tym słyszało, więc tutaj będzie kilka propozycji. Ale od początku.

Co to jest Forum RPG czy jak inni mówią Gra Forumowa.
To właśnie gra fabularna rozgrywana na forum dyskusyjnym. A dla mniej kumatych:
Twoja postać jest (przykładowo) jakimś gnomem. I piszesz posta w Temacie (przykładowo) "Gnomolandia" i piszesz tam o sobie w 3 osobie. Np. "Gnom zaciekawiony wszedł do miasta" itd.

A teraz kilka ciekawych For RPG które polecam. Ja jestem zarejestrowana tylko na niektórych i nie powiem których :P

Możesz być bajkowym stworzeniem w Krainie Luster

Dla fanów Harrego Pottera

Zamieszkaj na Lwiej Ziemi albo Złej....

Ascella, czyli Szkoła, która nie jest nudna

Stań się psem! xD


Jak mi się jakieś przypomną to dam ;)
Uprzedzam, że na dłuższą metę, to ta zabawa jest tylko dla tych, co lubują się w pisaniu.
Więc jak kogoś to nie kręci to nie polecam, bo się może mu szybko znudzić.

Bye, Bye,
Wasza Ryba

sobota, 16 lipca 2011

Ryba się nudzi

Dzisiaj pokażę wam porcję moich rysunków. Zrobiłam je w tym tygodniu.
Rozmarzona dziewczyna z za dużą głową i koślawym sweterku <3

Chłopczyca, która wygląda jak chłopak <3

Pierwszy od dłuższego czasu malunek farbami ;P

Mam nadzieję, że się podba,
pozdrawiam- Ryba!

czwartek, 14 lipca 2011

Pogoda paskudna, ech!

No więc gratuluję tym co wygrali moją loteryjkę.
Nic ciekawszego nie mam do powiedzenia, oprucz tego, że pogoda jest paskudna.
Ale to pewnie wszyscy wiecie ;)
Mój kumpel Hucky zorganizował konkurs, ja jestem jurorką. Kogo znam, może zgłosić się na trzeciego jurora.
No to tyle, pozdrawiam, pozdrawiam, pozdrawiam.

Wasza Rybka ;D

wtorek, 12 lipca 2011

Wyniki! Wyniki!

Dobrze, od razu chciałam was uprzedzić i przeprosić, że do wygrania jest tylko jeden kod na 50 brylantów, a drugą to rola w filmie za max gażę, pozytywna konferencja i jutro głos w m&m.
Najpierw pierwsza nagroda, czyli bryyyyyyyyyle!
50 brylantów leci do Huckiego!
Gratuluję!
A teraz druga nagroda...


Congratulation. A dla wszystkich, którzy nie wygrali... 10 w SyS. Ale to po 19:00 bo muszę lecieć! Nagrody dam także po 19:00.
Dziękuję i pozdrawiam!

Wasza Ryba aka Marysia.

Dzień Loterii!

Dzisiaj będzie loteria. Więc tutaj lista biorących udział.
1. Eve Rosell
2. Antosia
3. Ayumi
4. Grzeczny Diabełek
5. Mgr Kisiel
6. Brylu
7. Allis
8. Hucky (a następnym razem zgłaszaj się w komentarzach, a nie na PW)
Jeszcze można się zgłosić w komentarzach ;)

Wasza Ryba.

niedziela, 10 lipca 2011

Góry i doliny!- A na kolacyjke oscypki!

Fajnie, że tyle ludziów zgłosiło się do loterii.
Przypominam, że trzeba też w komentarzu...
Już w środę losowanko! Trzymam kciuki za każdego... chodź chyba tak się nie da :D

W tym roczku w sierpniu jadę w górki!
Bez obaw, będę na WL i innch takich, bo biorę ze sobą komputra. ^-^
Nie mogę się doczekać widoczków.
Zdjęcie z tamtego roku:
 Giewont, ach Giewont. <3
I w spinaczki niskogórskie i średniogórskie.

Buziaki,
Ryba

piątek, 8 lipca 2011

Konkurs- Loteria dla graczy Wonderlife

Nowy konkurs dla tych co mają konto na wonderlife.pl i mogą uwaga, uwaga. Wzbogacić się o 50 brylantów, praktycznie nic nie robiąc!
Loteria! Jest tylko jeden wymóg- posiadanie konta na bloggerze (EDIC-W sumie od biedy, anonimowi też mogą).
Dodajecie się do obserwujących i wpiszcie w komentarzu swój nick na WL. Powiedzmy, że można do loterii zgłaszać się do 12 lipca (środy), wtedy odbędzie się loteria.
Dla wylosowanego- 2 kody na 50 brylantów.

Pozdrawiam,
wasza Rybka :*

Ślimaki i Gwoździe

Bo Ślimaki mają śluz,
La La La La widzę gwóźdź.

Każdy Ślimak rogi ma,
La La La La widzę gwoździe dwa.

Bo ślimaki lubią bzy,
La La La La widzę gwoździe trzy.

Bo ślimaki znają cyfry i litery,
La La La La widzę gwoździe cztery.

Bo ślimaki nie lubią jak im się robi dużo zdjęć,
La La La La widzę gwoździ pięć.

Bo ślimaki lubią jeść,
La La La La widzę gwoździ sześć.

Pewien ślimak nazywał się Eden,
La La La La widzę gwoździ siedem.

Bo ślimaki nie lubią pływać w sosie,
La La La La widzę gwoździ osiem.

Bo ślimaki to nasi przyjaciele,
La La La La widzę gwoździ wiele (może nawet dziewięć).

Bo ślimaki mają kase,
La La La La widzę gwoździ mase (może nawet dziesięć).

Każdy ślimak ma skorupę,
La La La La widzę gwoździ kupę (może nawet jedenaście).

Bo ślimaki są na luzie,
La La La La widzę gwoździ tuzin.

Ślimaki nie noszą spodni moro,
La La La La widzę gwoździ sporo. (Może nawet trzynaście).


 To mój hymn, wzruszyłam się *chlip chlip*

środa, 6 lipca 2011

Ślimaki też ludzie!- ruda Ryba

Witam w te cudne wakacje. Chciałam wam pokazać logo organizacji DŚWŚiLiPWiSJ ^-^
Nasze logo.
Wymyślone przezemnie i Huckiego,
a narysowane przeze mnie :)

Jakby cuś to wstawcie je gdzie się da xD
A tu wasza Ryba:
Zrobione wczoraj kamerką ^^
Dodałam też stronę "Moje simy" z moją ulubioną rodzinką w TS3.

Pozdrawiam, Ryba

wtorek, 5 lipca 2011

Myszy w gimnazjum

Pora na kolejną notkę z serii Ryba Tworzy.
Ostatnimi czasy piszę powieść pt. "Myszy w gimnazjum"
Opowiada o dwóch kuzynkach Myszy i Klotyldzie, które po wakacjach idą pierwszy raz do gimnazjum. Główną bohaterką i narratorką jest Mysza:
Tutaj obe bohaterki. Ta ruda po lewej to Klotylda, a ta pieguska po prawej to Mysza.
Tutaj początek mojego opowiadania:

Rozdział 1
Dzisiaj Klotylda przypomniała mi, że muszę po raz setny podziękować moim wielce dowcipnym rodzicom, którzy dali mi na imię Florentyna. Tak, Flo-ren-ty-na. Kto to widział dawać dziecku czterosylabowe imię? No niestety. Moja rodzina bardzo lubi fantazyjne imiona na czele z moją mamą. Ona sama ma na imię Marta, więc nigdy nie przeżywała tego, że dzieci w przedszkolu upraszczają jej imię w dziwaczne sposoby. A jak dałam w dziób jednemu takiemu to krzyku narobiła nie wiadomo ile. Klotylda to moja kuzynka, czyli jest w rodzinie co wyjaśnia jej imię. Klotka- tak na nią zawsze wołały dzieciaki w przedszkolu i szkole. Ciotka Klotka. Na mnie mówią w rodzinie Floria, a w szkole Mysza. Tak już się przyjęło i jakoś dawno nie wracałam do tematu mojego zgubnego imienia. Do dzisiaj. 
W wakacje moja mama siedzi jako jedna z nielicznych w pracy, w liceum, gdyż jest tam główną księgową. Pusta szkoła. Często jak się nudzę to jadę do niej autobusem i łażę po szkole. Często mażę po tablicach, zwiedzam szatnie i ćwiczę sobie na Sali gimnastycznej. Dzisiaj miałam przebłysk intelektu i zabrałam ze sobą moją wielce rozgarniętą kuzynkę- Klotyldę. 
Na drugim piętrze, gdy chciałyśmy wejść do Sali historycznej, bo tam zawsze było dużo kred, natknęłyśmy się na Panią Joasię. Pani Joasia jest sekretarką dyrektora i nie wygląda jak te blond sekretarki z filmów. Ma jakieś pięćdziesiąt lat i śmieszne, krótkie farbowane na rudo włosy. Ona jak zawsze zaczęła mnie chwalić, że strasznie wyrosłam i zaraz podeszła Pani Ela, czyli młodziutka szatynka, którą zawsze mylę z uczennicami, sprawująca posadę wice dyrektor. Przyszła z córką, młodszą od nas, ale z wieloma kredami (kolorowymi!) i laptopem (naprawdę!). Akurat się dzisiaj nudziłyśmy, bo w szkole trwa remont i Sala od historii była jedyną ogólnodostępną.
-Aniu, przedstaw się.- Zachęciła małą pani Ela.
-Ania.- Powiedziała smętnie i podała mi i Klotyldzie rękę.
Już miałam przedstawić nas „Floria i Klotka”, kiedy moja kuzynka wypaliła:
-A my Klotylda i Florentyna. Tak jak ta hiszpańska zakonnica św. Florentyna z Kartageny.

poniedziałek, 4 lipca 2011

Wakacyjnik

Dzisiaj się wasza Ryba nudziła.
A jak się nudziłam i miałam do dyspozycji fajny czarny guzik, kolorowe serwetki, badziewny zeszyt z twardą okładką i całą reklamówkę moich strzępnych materiałów, z których szyłam lalkom sukienki gdy byłam mała- wyprodukowałam takiego cudaka:
Z takim fajnym guzikiem od zimowego płaszczyka <muahahaha>
Taka żagluweczka z serwetki i bloku technicznego ^^

Druga strona. <3
Tam pisze "Kiedy wszystkie drzwi są zamknięte, szukaj otwartego okna".
Znalazłam ten cytat na jednej stronie i normalnie oszalałam na jego punkcie!

To pierwszy post z serii- Ryba Tworzy.

Pozdrawiam, Ryba.

niedziela, 3 lipca 2011

Ślimaki! Ślimaki! Ślimaki!


Dzisiaj po spacerze po deszczu muszę stwierdzić, że ludzie zupełnie nie szanują naszych ślimaczych braci. Straszne, okrutne poprstu. Tak samo okrutne jak to, że nie ma na świecie niebieskich drzew.
Dlatego każdy z nas powinien przestrzegać tych punktów:
1. Na spacerze, przed zrobieniem każdego kroku powiniśmy poświęcić 10 sekund na sprawdzenie, czy w zasięgu tego kroku nie znajduje się przypadkiem żaden ślimak.
2. Kiedy widzimy ślimaka przechodzącego przez chodnik, weźmy go delikatnie za skorupkę i przenieśmy tam gdzie jest jego cel.
3. Podczas wakacji inwestujmy i muszelkowe ślimaki, a nie muszelkowe łabędzie.

I pamiętajcie: DŚWŚiLiPWiSJ
Dajmy Ślimakom więcej Śluzu i Luzu i Prawa Wyborcze i Szanujmy Je
Ślimaki też ludzie!

Gryzmoły i ślimaki

Dziś mnie wzięło na gryzmoły.
Pogoda beznadziejna- chmury wiszą nad tym niebem a wokoło duchota. Mogłyb już lunąć z piorunami nawet, ale niech tak nie wiszą, bo mnie od tego głowa boli.
Więc postanowiłam sobie gryzmolnąć jakiś rysunek.


Gryzmoł namber łan-
Zdjęcie
Nie, nie narysowałam tego dzisiaj, tylko na święta, ale kurzył  się na pulpicie to co go tu wcisnęłam.


Gryzmoł namber tu-
Zdjęcie
Maznęłam to pastelami, btw. mi się niedawno śniły.


Gryzmoł namber fri-
Zdjęcie
Ech, jakość zdjęcia pozostawia sobie wiele do życzenia.


Mam nadzieję, że podobają wam się moje skromne gryzmoły. Chyba nadużywam tego słowa...
Mówi się trudno.


Ślimaki mają śluz!
Wasza Ryba.